Dentystka nie sadystka



O dobrodziejstwie karmienia piersią wiele nie trzeba pisać. Myślę, że to temat ostatnio powszechny. Nawet Ministerstwo Zdrowia realizuje program:
Tydzień Promocji Karmienia Piersią, którego celem jest szerzenie wiedzy, powstawanie szkół rodzenia, poradni laktacyjnych czy banków mleka.

Super inicjatywa!

Wiemy już, że karmienie piersią chroni dziecko przed wieloma schorzeniami, począwszy od cukrzycy, otyłości, poprzez sepsę i inne infekcje, zmniejsza również ryzyko astmy i alergii.

Dla matki również jest bardzo korzystne (chroni przed rakiem sutka, jajnika czy osteoporozą), ale nie o tym dzisiaj chciałam pisać 😉


Jakie ma znaczenie karmienie piersią dla rozwoju całego układu stomatognatycznego dziecka? 

Co to jest układ stomatongatyczny? Tak to mądrze brzmi, bo jama ustna to nie tylko zęby.

To również mięśnie, język, staw skroniowo-żuchwowy, więzadła, gruczoły ślinowe itd.

Jama ustna służy nie tylko rozdrabnianiu pokarmów, ale również tutaj tworzy się mowa, rozpoczyna się trawienie, przełykanie i wyrażanie emocji.


Tak, więc do sedna. Dlaczego warto karmić piersią z mojego zawodowego punktu widzenia.


Karmienie piersią może uchronić nasze dziecko przed leczeniem ortodontycznym. 

Jak to?

Dzięki temu, iż stymuluje rozwój doprzedni żuchwy. 

Dziecko rodzi się z tyłożuchwiem, czyli żuchwą w pozycji dotylnej w stosunku do szczęki i aby z tego tyłożuchwia wyjść konieczna jest stymulacja doprzednia, którą zapewnia ssanie piersi. 


Amerykańska Akademia Stomatologii Dziecięcej w swoich badaniach ogłosiła, iż niemowlęta karmione piersią do 6 miesiąca są o 72 % mniej podatne na wystąpienie wad zgryzu takich jak zgryzy otwarte, zgryzy krzyżowe czy tyłozgryzy.

Oczywiście wady zgryzu są powodowane przez wiele czynników, włączając czynniki genetyczne, ssanie smoczka czy kciuka po brak prawidłowej higieny jamy ustnej i w takiej sytuacji oczywiście wiemy, iż samo karmienie piersią nie uchroni dziecka przed wadą zgryzu.

Karmienie piersią również wymusza prawidłową pozycję języka. Język musi znajdować się na podniebieniu, by zassać brodawkę, a pokarm dostaje się wprost do gardła dziecka. 

Prawidłowa pozycja języka (język na podniebieniu) powoduje natomiast, że podniebienie jest stymulowane do poszerzania się i przez swój wzrost na szerokość powoduje także łatwiejsze oddychanie przez nos. Wiem, że może być to zawiłe, ale taka nasza anatomia.

Także dokładamy kolejny plusik-  Sprzyja oddychaniu przez nos.

Dorosłe osoby, które mają szerokie drogi oddechowe rzadziej chrapią, budzą się bardziej wyspani.

Ćwiczy mięśnie jamy ustnej i twarzy - Ssanie piersi z racji, iż wymaga większego wysiłku od niemowlęcia, uruchamia dużo więcej mięśni. Z butelki, bez względu jaka by nie była, to mleko leci z mniejszym wysiłkiem.

Eliminuje ryzyko próchnicy butelkowej, którą mają często dzieci zasypiające z butelką


Jak jest z tą próchnicą podczas karmienia piersią?

Zacznijmy od tego, iż mleko matki ma niski potencjał próchnicotwórczy. Zawiera laktozę, która jest dużo mniej próchnicotwórcza niż inne cukry. Drugą grupą cukrów są oligosacharydy - są to prebiotyki, które nie ulegają trawieniu i odżywiają pożyteczne bakterie tym samym stymulując wzrost prawidłowej flory bakteryjnej, również w jamie ustnej.

Kiedy dziecko pije mleko z butelki pokarm trafia do przedniej części jamy ustnej i gromadzi się wokół zębów. Mleko z piersi trafia bezpośrednio do gardła niemowlęcia i praktycznie omija zęby.

Pamiętajmy, że wady zgryzu to nie tylko problem estetyczny!!! 

  • stłoczone zęby czyści się dużo trudniej, łatwiej odkłada się kamień nazębny
  • wady zgryzu powodują przeciążenia w zgryzie, które mogą skutkować stratą zęba z powodu jego złamania
  • wiele wad zgryzu jest urazowych - np. bardzo doprzednio wychylone siekacze znacznie zwiększają ryzyko ich złamania, zwłaszcza u dzieci podczas zabawy, upadku.
  • problemy z mową i wymową niektórych zgłosek. W gabinecie miewam pacjentów, którzy latami trenowali z logopedą wymawianie "R" czy "L", a wystarczyło po prostu wyleczyć przyczynę, czyli wadę zgryzu
  • nieleczone wady zgryzu takie jak tyłozgryz, który objawiać może się znacznie cofniętą brodą czy zgryz otwarty - mają wpływ na wygląd całej twarzy




Źródła:

1.https://shorelinedentalcare.com/breastfeeding-benefits-oral-development/
2.http://cnol.kobiety.med.pl/wp-content/uploads/2021/02/Prochnica-a-karmienie-piersia_2021.pdf
3.https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25785498/
4.https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27050935/
5.https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26579710/

Share
Tweet
Pin
Share
2 comments
Chcę Ci udowodnić, że dbając o zęby dbasz również o swoje zdrowie.
Mając lat 20 nie myśli się o zdrowiu zbyt serio - to myślenie dojrzewa w nas z wiekiem :)
O ile organizm nastolatka „wiele wybacza” i lepiej broni się przed każdą infekcją i negatywnymi jej skutkami, o tyle z wiekiem odporność spada i konsekwencje zaniedbań są gorsze. 

Zęby są integralną częścią naszego organizmu, co oznacza, że mają wpływ na funkcjonowanie nawet bardzo odległych narządów (m.in. nerek, serca).
Dowodem na to są serie badań przeprowadzonych przez naukowców. Badając zastawki serc pacjentów zmarłych w wyniku zawału, znaleźli na zastawkach te same bakterie, które występują w zmianach okołowierzchołkowych zębów.
Dzieje się tak dlatego, że bakterie z ogniska zapalnego migrują do układu krążenia, gdzie wywołują stany zapalne w naczyniach krwionośnych. W efekcie powstaje blaszka miażdżycowa, która jest bezpośrednim czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej.

Przewlekłe zapalenie tkanek okołowierzchołkowych zwiększa znacząco ryzyko choroby niedokrwiennej serca - a jak zapewne wiecie, jest to najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce (aż 45%).

A co to jest ta zmiana okołowierzchołkowa?

Zmiana okołowierzchołkowa jest rozrzedzeniem (zniszczeniem struktury kości) wokół wierzchołka korzenia zęba spowodowana przewlekłą infekcją, stanem zapalnym.
Przyczyną jest długo nieleczona próchnica zęba, która doprowadza do stanu zapalnego miazgi zęba, zapalenia przyzębia, powstawania ropni, ziarniniaków i torbieli.

Gdy taki proces (często bezobjawowy!) trwa długo doprowadza do zniszczenia kości i do wielu przykrych następstw. Ból często pojawia się dopiero w fazie zaostrzenia procesu. Wtedy konieczne jest leczenie endodontyczne (kanałowe) lub zabiegi chirurgiczne (np. resekcja wierzchołka korzenia), a czasami nawet ekstrakcja (usunięcie zęba).

Najczęściej pacjent nie jest świadomy, że dzieje się coś złego i że zagraża to jego zdrowiu.

Jest to oczywiście proces, który zauważyć możemy na zdjęciu rentgenowskim, dlatego tak ważne są regularne kontrole.
Również, gdy widzę się z pacjentem po raz pierwszy, wykonuję zdjęcie panoramiczne. Jest to zdjęcie wszystkich zębów. O zdjęciu panoramicznym więcej napiszę w kolejnych postach, bo to obszerny temat.

Tak wyglądają zmiany okołowierzchołkowe na zdjęciu rentgenowskim


Oczywiście różnią się one wielkością (w zależności od stopnia zaawansowania).

Objawów tych nie można bagatelizować. Czasami pacjenci trafiają do stomatologa za późno, z masywnym obrzękiem i obszernym zniszczeniem kości. Jak napisałam na początku – jeśli pacjent jest ogólnie zdrowy to najczęściej obejdzie się bez powikłań – problem pojawia się jeśli mamy do czynienia z chorobami serca, cukrzycą itp. Wtedy ryzyko powikłań (takich jak zapalenie wsierdzia) jest duże.

Pamiętaj również, że zabiegi profesjonalnego usunięcia kamienia nazębnego obniżają ryzyko zawału serca, gdyż eliminujemy w ten sposób bakterie, które bardzo licznie występują w kamieniu i płytce nazębnej.
Mam nadzieję, że jest to kolejny powód by zmobilizować Was do wizyty stomatologicznej z kontrolnym zdjęciem rentgenowskim.
Mobilizuj również znajomych i rodzinę – pamiętaj, że zdrowie jest najważniejsze :)
Jeśli uważasz, że te informacje mogą się komuś przydać – udostępnij.
Share
Tweet
Pin
Share
2 comments
Z całą pewnością mogę powiedzieć, że fluor jest pierwiastkiem, który zrewolucjonizował stomatologię.

To fluor zbiera laury za spadek występowania próchnicy w naszej populacji!
Nie jesteśmy w stanie uniknąć kontaktu z fluorem, gdyż jest on wszechobecny. Występuje w wodzie pitnej, glebie, w jedzeniu, które spożywamy m.in. w rybach.
Coraz częściej spotykam się z pacjentami, którzy obawiają się fluoru, bo przeczytali w internecie, że jest on toksyczny i powodować może wiele chorób. Z tego powodu używają past do zębów bez fluoru. Czy nagonka na fluor jest poparta badaniami?

Nie mogę zaprzeczyć, że fluor jest toksyczny- owszem jest, ale tak naprawdę wszystko zależy od dawki. Ilość fluoru w pastach (jak spojrzysz na skład na opakowaniu) jest liczona w jednostce ppm (liczba części na milion), więc jak jesteście sobie w stanie wyobrazić tego fluoru w paście jest malutko, ale jednak to wystarczy, by działał on kariostatycznie (hamująco na próchnicę).
W takich mikroskopijnych ilościach fluor na pewno nam nie zaszkodzi, a może naprawdę pomóc.

 
 Na zdjęciu prawidłowa ilość pasty dla dziecka ;)

A w jaki sposób fluor hamuje występowanie próchnicy?

Otóż wyobraźcie sobie, że nasze szkliwo (pokrywające powierzchnie korony zęba) zbudowane jest z hydroksyapatytów. To takie kryształy, które budują z jednej strony najtwardszą tkankę w ludzkim organizmie - SZKLIWO, a z drugiej strony są podatne na destrukcję… :(
Wystarczy działanie kwasów przez dłuższy czas i hydroksyapatyt się rozpuszcza i rozpoczyna się proces próchnicowy. Dochodzi tym sposobem do powstawania ubytku próchnicowego w zębie.
Ale… jeśli w jamie ustnej „krążą” niezwiązane jony fluoru to bardzo chętnie wchodzą one w reakcję z hydroksyapatytami i tworzą coś bardzo wartościowego - FLUOROAPATYT- dużo bardziej odporny na działanie kwasów! I jak tu go nie lubić?

Fluor sprawia też, że nasze szkliwo, które uległo delikatnej destrukcji może zostać jeszcze naprawione - jest to proces remineralizacji. Można powiedzieć, że fluor pomaga nam wybaczać nasze niewielkie błędy higienizacyjno-dietetyczne.
A także:
-spowalnia tworzenie płytki bakteryjnej odpowiedzialnej za całe zło
-hamuje powstawanie kwasów, które rozpuszczają szkliwo.

Ważne jest, by stomatolog podczas wizyty określił jakie jest ryzyko próchnicy u danego pacjenta.
Jeśli ryzyko jest małe to z całą pewnością wystarczy 2 razy w ciągu dnia szczotkować zęby pastą z fluorem odpowiednią dla wieku pacjenta ;)

Uwaga! U dzieci szczotkujemy zęby od pojawienia się pierwszego ząbka w jamie ustnej.


Rodzice do ok. 8 roku życia powinni pomagać maluchom czyścić swe uzębienie. A dlaczego do 8 r.ż.?
Jest to związane ze zdolnościami manualnymi - dziecko zaczyna pisać i jest w stanie precyzyjniej szczotkować. Zanim to opanuje niech czyści samo zęby, ale fajnie jak rodzic na końcu trochę poprawi niedociągnięcia, bo pamiętajmy - profilaktyka jest najlepsza i z całą pewnością najtańsza ;)

A wiecie o tym, że po zakończonym szczotkowaniu zębów nie należy przepłukiwać jamy ustnej wodą tylko pastę wypluć?

 Jeśli ryzyko próchnicy jest duże zalecamy wzmożoną profilaktykę fluorkową domową lub specjalistyczną w gabinecie, ale o tym mowa w kolejnym wpisie.

Oczywiście nie chcę nikomu narzucać zdania, że fluor w paście jest niezbędny, ale chcę pomóc w podjęciu świadomego wyboru.
Nasi dziadkowie żyli w czasach, gdzie nie było fluoru i ich uzębienie bardzo szybko ulegało destrukcji. My już żyjemy w czasach, gdzie swoje uzębienie możemy zachować do końca, więc dlaczego z tego nie korzystać?


Jeśli uważasz, że ten post będzie komuś przydatny - udostępnij ;)



Share
Tweet
Pin
Share
1 comments
Starsze posty

Znajdź mnie na FB

Dentystka nie sadystka

O mnie

O mnie

Cześć! Nazywam się Justyna Sienkiewicz-Brandt. Jestem lekarzem dentystą. Pracuję w jednej z poznańskich klinik, gdzie leczę swoich pacjentów.

Zajmuję się leczeniem zachowawczym i endodontycznym pod mikroskopem, a od kilku lat moją pasją stała się ortodoncja.

Na co dzień widzę jak wielu pacjentów panicznie boi się dentysty i wiem jak temu zapobiec.

Im więcej będziesz wiedzieć, tym mniej będziesz się bać. A ja podpowiem Ci jak dbać o zęby, by wizyty stomatologiczne były przyjemnością.

Popularne posty

  • Leczenie endodontyczne - nie taki kanał straszny!
  • RTG, a ciąża
  • Wypełnienia amalgamatowe, czy naprawdę są toksyczne? Poznaj całą prawdę.
  • Jak powstaje kamień nazębny i dlaczego warto go usuwać
  • Choroby zębów, a ryzyko zawału serca

Tagi

  • ciąża (4)
  • dziecko u dentysty (3)
  • próchnica (3)
  • Estetyka (2)
  • fluor (2)
  • karmienie piersią (2)
  • bruksizm (1)
  • dentysta w ciąży (1)
  • mikroskop (1)
  • owsiki (1)
  • szczoteczka dla dziecka (1)
  • wady zgryzu (1)
  • zgrzytanie zębami (1)

Archiwum bloga

  • ▼  2021 (2)
    • ▼  września (1)
      • Dziecko zgrzyta zębami - czy to powód do zmartwienia?
    • ►  sierpnia (1)
  • ►  2018 (5)
    • ►  listopada (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (18)
    • ►  października (1)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2016 (1)
    • ►  grudnia (1)

Created with by BeautyTemplates | Distributed By Blogger Templates20